Wetlina

bieszczady

pieniny

kroscienko

poronin

zakopane

Wetlina to teraz jedyna z najpopularniejszych i najczęściej odwiedzanych bieszczadzkich miasteczkiem. Położona w sercu Bieszczadów jest idealna bazą wypadową na lokalne dróżki i ścieżki. Leżący u podnóży połonin, zapełniona w sezonie letnim architektoniczny koszmarek jest w zasadzie skazany na sukces. Stąd wychodzi najwięcej szlaków, stąd najprościej dostać się na bieszczadzkie połoniny, tu też na pewno największa liczba przyjezdnych zaczyna swą przygodę z Bieszczadami. Każdy wie – połoniny zaliczyć należy, toteż nie bacząc na nierzadki latem ciasnotę na szlakach, maszerujemy grzecznie, gęsiego, mówiąc sto pięćdziesiąt razy/h „dzień dobry”, ku polanom połonin. Turyści nie lubiący za tego typu atrakcjami korzystają na wycieczki i pobyt okres wiosenny i jesienny a bardziej częściej zimowy, kiedy to w górach jest na pewno luźniej a i na „dole”, w miasteczku, da się spokojnie przejść, czy coś schrupać bez godzinnego stania w kolejce, itp. Co kto lubi – ktokolwiek wyszukiwał tu coś dla siebie a zwiedzając Bieszczady ciężko do Wetliny nie wstąpić. Wieś lokowana była na prawie wołoskim przed rokiem 1580 (pierwsze wzmianki) w dobrach Kmitów. Przeszła wówczas z rąk wdowy po Piotrze Kmicie na własność Katarzyny i Stanisława Herbertów. Zamieszkiwana była podobno wg następującej kolejności: Stare Sioło, potem Zabrodzie a na końcu Osada. Zamieszkiwana jako ostatnia Osada zrobiona podobno w wyniku „exodusu” ludności z Moczarnego. Sąsiednie Moczarne przestało być przed rokiem 1629 w wyniku zmarcia części ludności na skutek zarazy i z rąk rozbójników oraz ucieczki wsi przez pozostałych mieszkańców, którzy przeprowadzili się do innych wiosek – w tym Wetliny. Kolejnymi właścicielami wsi byli Boguscy do ok.1660r., następnie Jan Lipski a po nim Konarscy, którzy byli w niemaniu Wetliny do wybuchu I wojny światowej łącznie 7 kolejnych pokoleń rodziny Konarskich. We wsi istniał folwark, młyny, potasznia (Moczarne), olejarnie na kliny i śrubę, karczma, kuźnia, leśniczówka, zakład szewski i domy myśliwskie. W roku 1890 stworzono szkołę państwową wcześniej, bo w roku 1821 odnotowano istnienie szkoły parafialnej – była to placówka jednoklasowa, mieszcząca się w jednej sali.

Beskid Śląski – atrakcyjny region turystyczny

kościoły

zakopane

karpacz

jezioro

pieniny

Beskid Śląski jest jednym z najbardziej atrakcyjnych regionów turystycznych w Polsce. Posiada gęstą sieć szlaków pieszych i rowerowych, liczne wyciągi i trasy narciarskie, a także rozbudowaną bazę noclegową i gastronomiczną. Aby sprawdzić ofertę noclegów i atrakcji, można skorzystać z wyszukiwarki na www.trivago.pl.

Pasmo Beskidu Śląskiego położone jest przy granicy z Czechami i Słowacją, 20 – 30 km od Bielska – Białej i około 80 km od Katowic. Najbardziej znane szczyty górskie to Skrzyczne (1257 m n.p.m.), Klimczok (1117 m n.p.m.), Barania Góra (1220 m n.p.m.), Czantoria Wielka (995 m n.p.m.), Równica (884 m n.p.m.), Stożek Wielki (978 m n.p.m.).

Główne miejscowości turystyczne regionu to Szczyrk, Wisła, Ustroń oraz Brenna. Miasteczka cieszą się ogromną popularnością wśród miłośników pieszych wędrówek, turystyki rowerowej, kolarstwa górskiego i sportów zimowych.

Gorąco zachęcamy Was do odwiedzenia naszych obszernych działów poświęconych Szczyrkowi, Wiśle, Ustroniowi i Brennej. Znajdziecie w nich ilustrowane opisy szlaków pieszych i rowerowych, informacje o schroniskach i miejscach noclegowych, opisy atrakcji turystycznych i miejsc, które warto odwiedzić, rozkłady jazdy PKS i PKP, a także wiele innych praktycznych informacji, które ułatwią zaplanowanie wypoczynku w naszych pięknych górach.

W Beskid Śląski przyjechać warto zarówno latem, jak i zimą; na weekend lub na urlop; we dwoje lub w większym gronie. Liczne atrakcje regionu sprawią, że każdy znajdzie tu coś dla siebie.

Turystyka w Tatrach

Całe Tatry – zarówno polska, jak i słowacka część objęte są obszarem parku narodowego. Po polskiej stronie jest to Tatrzański Park Narodowy (TPN), a po słowackiej stronie Tatranský Národný Park (TANAP). Dla turystów oznacza to bezwzględny zakaz poruszania się poza znakowanymi szlakami oraz konieczność przestrzegania szeregu przepisów dotyczących w szczególności ochrony przyrody. Nie wolno więc zakłócać ciszy, zrywać roślin, płoszyć i zabijać zwierząt, rozpalać ognisk i biwakować. Na teren TPN nie wolno również wprowadzać psów.

W polskich Tatrach za wstęp do parku narodowego pobierane są opłaty (w 2014r. wstęp kosztuje odpowiednio 4 zł i 2 zł za bilet normalny i ulgowy). Opłaty nie są pobierane po słowackiej stronie. Trzeba jednak pamiętać, że w przypadku prowadzenia akcji ratowniczej w Polsce Tatrzańskie Ochotnicze Pogotowie Ratunkowe nie pobiera za te czynności opłat. Natomiast słowacki odpowiednik TOPR obciąża poszkodowanych kosztami za każdą interwencję. W przypadku długotrwałej akcji ratowniczej mogą to być koszty bardzo wysokie – dochodzące do kilkudziesięciu tysięcy zł lub nawet wyższe. Dlatego wybierając się na Słowację warto się od takiej sytuacji ubezpieczyć.

Polskie Tatry otwarte są dla turystów przez cały rok bez względu na panujące warunki pogodowe. Na Słowacji szlaki wysokogórskie są zamknięte poza okresem letnim (16.06. – 31.10.), co uzasadnia się względami bezpieczeństwa i ochrony przyrody.

Graniczne szlaki polskie i słowackie stykają się ze sobą, w wielu miejscach prowadząc tą samą ścieżką. Trzeba pamiętać, że przekraczanie granicy polsko-słowackiej w Tatrach jest dozwolone tylko pod warunkiem, że po drugiej stronie również znajduje się szlak i nie jest on sezonowo zamknięty. W przypadku przejścia na stronę słowacką między listopadem a połową czerwca można liczyć się z konsekwencjami za naruszenie przepisów TANAP. Przy przekraczaniu granicy należy mieć przy sobie dowód osobisty lub paszport.

Na terenie TPN znajduje się 8 schronisk turystycznych, położonych w łatwo dostępnych miejscach. W sezonie są one bardzo oblegane, dlatego liczenie w tym okresie na nocleg może okazać się ryzykowne. W schroniskach zawsze można liczyć na gorący posiłek. Biorąc pod uwagę przebyte pieszo kilometry można zaryzykować stwierdzenie, że wszystko smakuje tam znakomicie.

Planując wycieczkę wysoko w góry nie można zapomnieć o odpowiednim ubiorze i ekwipunku. Nawet jeśli w dolinie jest upalnie i panuje 30OC, na górze będzie dużo chłodniej, a przy załamaniu pogody może nas spotkać burza gradowa z temperaturą około 0OC. Dlatego lekkomyślnym (ale i nie tak rzadko spotykanym) jest wybieranie się w krótkim rękawku bez dodatkowego swetra czy kurtki w plecaku. Nie można też zapomnieć o prowiancie i napojach, gdyż w sytuacji awaryjnej będziemy zdani tylko na to, co zabraliśmy ze sobą. Jeżeli wybierasz się w teren wysokogórski bardzo istotną sprawą jest odpowiednie obuwie turystyczne, które może uchronić przed poślizgnięciem w niebezpiecznym terenie. Dobrze też mieć przy sobie latarkę. Trasy wysokogórskie zajmują często cały dzień, może się więc okazać, że ostatni odcinek będziesz pokonywać nocą.

Pamiętaj, że poruszanie się po wyższych partiach gór w sezonie od późnej jesieni do późnej wiosny jest niezwykle trudne. Nawet jeżeli zagrożenie lawinowe jest niewielkie lub nie ma go wcale, góry pokryte są warstwą śniegu lub jego płatami, po których poruszanie się przy nieco większym nachyleniu stoku może okazać się niezwykle trudne i niebezpieczne. Konieczny może się okazać sprzęt w postaci raków i czekana. Jeżeli nie masz doświadczenia w takich warunkach, lepiej zrezygnuj z wycieczki.

beskid

bieszczad

karp

karpacz

jeziora

Historia turystyki w Tatrach

agroturystyka

atrakcje

podróże

turystyka

wczasy

Pierwszymi ludźmi, którzy zaczęli przybywać w Tatry od XVI w. (lub wcześniej) byli myśliwi, pasterze, poszukiwacze skarbów, zbieracze ziół, górnicy, później również naukowcy i miłośnicy przyrody czyli turyści. Za początek turystyki tatrzańskiej przyjmuje się wycieczkę Beaty Łaskiej i towarzyszących jej osób z Kieżmarku do Zielonego Stawu w Dolinie Kieżmarskiej w 1565r. Podobne wycieczki urządzano zapewne już wcześniej, lecz nie zachowały się o nich żadne konkretne przekazy. Następna wiadomość dotyczy dopiero lat 1596-1600, kiedy to Adam Kunisch prowadził swych uczniów na wycieczki w Tatry. W tychże latach urządzano też wycieczki szkolne z Rzeszowa prawdopodobnie tylko do dolin. Tatry noclegi

Najwcześniejsze wiadomości o wejściu na szczyty tatrzańskie (Kieżmarski Szczyt, Sławkowski Szczyt, Krywań, Łomnica) pochodzą z wieku XVII i XVIII. Podejmowano je z południowej strony Tatr, ze Spisza i Liptowa. Podobnie ówczesne wyprawy naukowe kierowały się w Tatry jedynie od południa. Od XVI aż prawie do końcowych lat XVIII stulecia nie słychać o żadnym turyście czy naukowcu udającym się w Tatry od północy przez Podhale i zapadłą wioskę Zakopane. Nawet gdy górnicy i poszukiwacze skarbów zdążali w Tatry od północy, to zazwyczaj przez Witów, Bukowinę lub Jurgów, z ominięciem Zakopanego. noclegi Tatry

Dopiero na przełomie XVIII i XIX stulecia udają się badacze w Tatry od północy, obierając szlak przez Podhale i Zakopane. Były to wprawdzie podróże naukowo-badawcze, trudno je jednak pominąć w dziejach turystyki, gdyż wywarły wpływ na rozwój w latach następnych ruchu czysto już turystycznego.

Pomijając podróże dla celów czysto naukowych czy służbowych wydaje się, że nawet przed 1800r. wyprawiano się z Krakowa w Karpaty. Trudno też przypuszczać, żeby wśród studentów krakowskich rodzin właścicieli dóbr podhalańskich czy miejscowego duchowieństwa i urzędników w Nowym Targu bądź w Nowym Sączu nie znaleźli się już wówczas amatorzy wycieczek w Tatry, skoro od dawna udawali się tam z Krakowa przez Podhale poszukiwacze skarbów, zielarze, górnicy, urzędnicy królewscy i wreszcie naukowcy. Od 1806r. podejmują coraz częściej wycieczki w Tatry od północy (zwłaszcza do Morskiego Oka) nawet dostojnicy państwowi ze swoimi świtami – niewątpliwie jako pionierzy.

Najdawniejszy wykaz osób udających się do Morskiego Oka przez Bukowinę pochodzi z lat 1806-1827. Jest nim księga z leśniczówki w Bukowinie z wpisami gości.

Na początku XIX stulecia wiodące w Tatry od północy szlaki turystyczne omijały Zakopane. Jeden prowadził z Nowego Targu przez Czarny Dunajec i Witów do Doliny Kościeliskiej, drugi z Nowego Targu przez Poronin i Bukowinę do Morskiego Oka. Czasem zbaczano też do Doliny Pięciu Stawów Polskich. Trzeci szlak turystyczny, wiodący z Nowego Targu przez Poronin wprost do Zakopanego, choć znany wcześniej, wszedł w szersze użycie dopiero po zakupie dóbr zakopiańskich w 1824r. przez Emanuela Homolacsa, który następnie zbudował w Kuźnicach dwór. W związku z tym, w dotychczasowym zwykłym programie wycieczek w Tatry Polskie, obejmującym jedynie Morskie Oko (z Doliną Pięciu Stawów Polskich) i Dolinę Kościeliską, pojawił się trzeci punkt docelowy: osiągane poprzez zakopiańskie Kuźnice coraz „modniejsze” Wywierzysko Bystrej, zwane początkowo źródłem Białego Dunajca. W następnych latach śmielsi, ale nieliczni turyści ciągnęli tą trasą dalej – przez Dolinę Kondratową na Giewont i Czerwone Wierchy. Z czasem powstał też szlak łącznikowy: z Kuźnic przez Zawrat do Morskiego Oka.

 

Noclegi u podnóża Tatr znajdowano w nielicznych leśniczówkach i gospodach, albo w prymitywnych chatach góralskich, wyjątkowo w dworach, jak np. Homolacsów w Kuźnicach lub Tetmajerów w Łopusznej.

W głębi Tatr nocowano pod gołym niebem, w kolebach skalnych, lub w szałasach pasterskich czy szopach. W latach 1836-1865 nad Morskim Okiem znajdowało się pierwsze niezagospodarowane schronisko tatrzańskie, a właściwie szopa postawiona przez Edwarda Homolacsa z okazji odwiedzin dostojnika austriackiego. W Starych Kościeliska istniała karczma pełniąca role pierwszego zagospodarowanego schroniska w Tatrach. Żadnych znakowanych szlaków turystycznych oczywiście nie było, a funkcje przewodników pełnili dorywczo górale, często zupełnie do tego nie przygotowani.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Planowanie wycieczki w góry

góry

swietokrzyskie

krajobraz

turysta

wypoczynek

Co spakować? Zacznijmy od napojów, bowiem one budzą najwięcej kontrowersji. Jedni uważają, że pić należy jak najrzadziej i nie pić w ogóle, gdy jesteśmy spoceni, bo organizm tylko wyrzuci dodatkową porcję potu. Inni z kolei twierdzą, że małymi łyczkami pić należy jak najczęściej, aby ustrzec się odwodnienia. Z pierwszą szkołą wiąże się sugestia, by pić rano i wieczorem oraz podczas dłuższych postojów. Druga zaleca spożywanie napojów izotonicznych, bowiem zawierają mikroelementy i witaminy, których organizm potrzebuje, a które czysta woda jedynie wypłukuje. Poronin noclegi

A co do jedzenia? Dawniej polecano czekoladę. Dziś wiadomo, że powoduje ona szybki wzrost poziomu cukru we krwi, ale równie szybki jego spadek. Znacznie lepsze są banany, a najlepsze – mieszanki kandyzowanych owoców, rodzynków oraz orzeszków. Większe posiłki najlepiej łączyć z dłuższymi odpoczynkami. Planując takie przerwy na szlaku, zabierz trochę prowiantu oraz maszynkę do gotowania i lekkie naczynia. Wygodna jest żywność liofilizowana – taka, jaką zabiera się na wyprawy wysokogórskie. Jej opakowania są lekkie, a potrawy – odwodnione w specjalnym procesie – zachowują zarówno smak, jak i wartości odżywcze. Czego niestety nie można powiedzieć o wciąż popularnych zupkach chińskich. noclegi Poronin

Na drogowskazach przy szlakach oraz w przewodnikach znajdziemy orientacyjne czasy marszu. Wskazują niezbędne minimum na przyjemne i bezpieczne pokonanie drogi. Pamiętaj jednak, że odpoczynki nie są w ten czas wliczone. Planując wycieczkę, musisz zatem doliczyć przynajmniej kwadrans na każdą godzinę marszu oraz uwzględnić solidny odpoczynek połączony z posiłkiem (w schronisku albo w plenerze), a więc przynajmniej jeszcze jedną godzinę. W praktyce o tempie poruszania się w górach decyduje ukształtowanie terenu i trudności, jakie napotkamy. Dlatego właśnie bardziej wymierne są informacje, jak dużo czasu potrzebujesz na pokonanie danego odcinka, niż ile kilometrów masz do przejścia. Warto też pamiętać, że odczuwanie zmęczenia jest mocno uwarunkowane psychicznie. Pozbawiona trudności, ale wijąca się monotonnie droga w Beskidach jest znacznie bardziej nużąca aniżeli poprowadzony po skałach, wśród urwisk i przepaści szlak w Tatrach. W pierwszym przypadku, gdy drogę już pokonamy, uczucie znużenia mija jak ręką odjął. I chociaż sił nie przybyło, chęć do dalszego marszu powraca. W drugim przypadku uwaga jest tak nasilona, że zmęczenie odczuwamy dopiero później. Jedynym sposobem na poznanie siebie i swojego organizmu jest stopniowanie trudności. I podejmowanie wycieczek naprawdę trudnych dopiero wtedy, gdy mamy pewność, że im podołamy. Wycieczki wielodniowe, z noclegami w schroniskach, a zwłaszcza z biwakami w terenie (w Tatrach takiej możliwości nie ma ze względu na przepisy dotyczące ochrony przyrody), wymagają dodatkowego wyposażenia i wiążą się z jeszcze większym wysiłkiem. noclegi w Poroninie

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

Jak ubrać się na wycieczkę w góry?

relaks

wędrówki

wczasy

powędrować

plecak

W górach sprawdzą się modele na karbowanej podeszwie (np. Vibram), najlepiej z wysoką cholewką. Zdarza się, że osoby bardziej doświadczone, np. uprawiające wspinaczkę, podchodzą pod ściany w niższych butach. Rzecz jednak w tym, że ktoś, kto się wspina, ma dużo większą wprawę i zachowuje się swobodniej wśród skał, piargów i ekspozycji niż przeciętny urlopowicz. Osoby o mniejszej wprawie, używając takiego obuwia, narażają się niepotrzebnie na zwichnięcie nogi w kostce czy nadwerężenie ścięgien. Tego typu kontuzje długo się później leczy, a i z wycieczki o własnych siłach można nie wrócić. Kłopot i dodatkowe koszty murowane. Lepiej więc, dla własnego dobra, używać butów wyższych. W sklepach są dziesiątki modeli w różnych cenach, o atrakcyjnym wzornictwie i zrobionych z wysokiej jakości materiałów. Kościelisko noclegi

Do butów warto dobrać jeszcze odpowiednie skarpety trekkingowe. Zastosowane w nich materiały współgrają z tymi, z których wykonano buty. Dzięki temu uniknie się odparzeń, odcisków oraz nadmiernego pocenia się stóp, nawet w upalny letni dzień. noclegi Kościelisko

Aura w górach jest kapryśna. A Tatry są szczególnie narażone na niespodziewane zmiany pogody, bo sterczą wyspowo, wyrastając ponad sąsiednie pasma nawet tysiąc, a ponad kotliny blisko 2 tys. m. Wahania temperatury o kilka albo kilkanaście stopni, także latem, nie należą w nich do rzadkości. Burze, ulewne deszcze i silne wiatry pojawiają się nagle, nie wiadomo skąd. A wraz z nimi przychodzi przenikliwe zimno, przed którym można się ustrzec, jedynie zakładając ubranie. Oddychające, nieprzemakalne i nieprzewiewne. Wniosek: nawet w upalny dzień w plecaku powinieneś mieć kurtkę spełniającą takie wymagania. Nawet jeśli jej ani razu nie założysz, ciesząc się słońcem w koszulce z krótkimi rękawami. noclegi w Kościelisku

Na górskie wycieczki lepsze są spodnie długie niż krótkie. Czasami może być w nich gorąco, ale nie podrapiesz się o skały, a w niższych górach – o gałęzie. Nie poparzysz też pokrzywami i nie pokąsają Cię owady. Warto przy tym pamiętać, że dżinsy nie nadają się do turystyki. W ciepły dzień można w nich oszaleć z gorąca, podczas deszczu robią się nieznośnie ciężkie od wody, a potem bardzo długo schną. W sklepach turystycznych i sportowych można znaleźć mnóstwo spodni znacznie lepszych: od tych przeznaczonych do wspinaczki i zaawansowanej turystyki górskiej, po bardziej uniwersalne. Jeśli ktoś bardzo chce, to z odpinanymi nogawkami.

Na tatrzańskie wycieczki, przede wszystkim całodniowe i w wyższe partie gór, nie zawadzi zabrać ze sobą czapki (a przynajmniej opaski) i rękawiczek. Będziesz mógł założyć je na szczycie, jeśli zrobi się zimno (zmęczenie potęguje tego typu odczucia), a rękawiczki dodatkowo sprawdzą się znakomicie na klamrach, łańcuchach i drabinkach zamontowanych w trudniejszych miejscach tatrzańskich szlaków (ręce nie będą drętwiały od zimnego żelastwa). Do tego celu nadają się lżejsze modele rękawiczek, wyposażone w wiatro- i wodoodporne membrany typu Windstopper czy alternatywne, z reguły nieco tańsze, rozwiązania.

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

O tym pamiętaj wychodząc w góry…

wyjazd

region

apartament

domki

pensjonat

Wycieczki w góry stanowią jedną z najpopularniejszych form letniej turystyki. Niepokojące jest że, z niewiedzy czy nonszalancji, na szlaki wybiera się wiele osób niewłaściwie przygotowanych. Skutki mogą być przykre, a nawet tragiczne, ponieważ góry to żywioł, z którym nie należy igrać. Białka Tatrzańska noclegi zaprasza.

W czym rzecz, świetnie ilustruje scenka, której byłem świadkiem przed kilku laty na Hali Gąsienicowej. Jej bohaterami było dwóch młodych mężczyzn, którzy zapragnęli dokonać górskiego podboju. Było wprawdzie lato, zatem dzień długi, ale oni zbierali się na wycieczkę po godz. 13. Na niebie gromadziły się z pozoru niewinne, bo delikatne i białe, pierzaste obłoki. Z nieba lał się żar, co w połowie lipca mogło nikogo nie dziwić. Było jednak duszno, a to w Tatrach zazwyczaj nie zwiastuje niczego dobrego. Z rozmowy wynikało, że celem jest Dolina Pięciu Stawów Polskich, przez Zawrat. Na tym jednak nie koniec. Nasi bohaterowie zamierzali wrócić – jak to ujęli – „choćby przez Kozią Przełęcz”. Zdając sobie sprawę, że nie jest już wcześnie, postanowili nie brać plecaka – „by się zbytnio nie obciążać”. I choć jeden z nich sugerował nawet, żeby wziąć kurtki, uległ koledze, który stwierdził, że przecież planują iść szybko, więc będzie im gorąco. W zamian zaproponował zabranie butelki z wodą, bo przecież „pić się chce w taki upał”. Wkrótce, wyposażeni w półtoralitrową butlę mineralnej, wyruszyli. Jak widać, rozmowa była krótka. W odróżnieniu od listy popełnionych błędów. noclegi Białka Tatrzańska
Podczas wędrówek, zwłaszcza górskich, ręce powinny być wolne. To jedna z fundamentalnych zasad. Odpowiednie do opisanej wcześniej sytuacji (czyli krótkiej wycieczki) będą wszystkie modele małe, o pojemności ok. 25 l. Ważne, żeby miały pasek biodrowy, choćby najprostszy, w postaci taśmy z klamerką. Plecak umocowany do bioder nie poruszy się niespodziewanie, wytrącając Cię z równowagi. Sprawi także, że przeniesiesz ciężar bagażu na biodra, przynosząc ulgę ramionom i kręgosłupowi. Warto też stosować się do zasady, że każdy uczestnik wycieczki powinien mieć własny plecak. A w nim osobiste wyposażenie i trochę rzeczy do wspólnego użytku.Wśród tego osobistego wyposażenia na pewno powinna znaleźć się szczegółowa mapa obszaru, w którym będziesz wędrować. Do orientacji w terenie przyda się też kompas, ale raczej tylko wtedy, kiedy nie trzymasz się znakowanych szlaków (pamiętaj, że nie wszędzie jest to możliwe), i raczej w górach niższych, zalesionych, gdzie widoki bywają ograniczone i trudno orientować się na podstawie tego, co widzimy. W Tatrach sam kierunek to za mało. Prawdziwe niebezpieczeństwo kryje się bowiem w ukształtowaniu terenu. Żleby albo trawiasto-kamieniste stoki, którymi kuszą na przykład łagodnie zarysowane kopuły Czerwonych Wierchów, podcięte są niebezpiecznymi urwiskami, gdzie nie ma już trawy, a tylko zwodnicze i bardzo śliskie, zwłaszcza po opadach albo w wilgotnej mgle, wapienne skały.Na wędrówkę powinieneś zabrać też zapas podstawowych środków leczniczych i opatrunkowych. Przyda się na pewno smecta łagodząca niedyspozycje żołądka, plastry z opatrunkiem na ewentualne zadrapania oraz folia NRC. Tą ostatnią można owinąć ofiarę wypadku, chroniąc ją przed wychłodzeniem. Albo zawinąć się w nią samemu podczas nieplanowanego noclegu czy oczekiwania na pomoc. Warto też mieć ze sobą latarkę. Najlepiej czołówkę, bo założona na głowę pozwala dowolnie kierować światłem i nie zajmuje rąk. noclegi w Białce
Zaszufladkowano do kategorii Noclegi

UZDROWISKA DOLNOŚLĄSKIE

podróż

wycieczka

wakacje

lato

zima

Uzdrowiska dolnośląskie to doskonałe miejsce dla turystów zmęczonych codzienną gonitwą, pracą, stresem, ludzi pragnących odnowić swoje siły witalne, odżywić zarówno ciało, jak i ducha. Barwne i piękne, szczególnie jesienią krajobrazy, łagodny, ale hartujący klimat, różnorodność smakowa i lecznicza wód mineralnych, w które obfituje tutejsza ziemia przyciągają do dolnośląskich uzdrowisk kuracjuszy z całej Polski, jak również z Europy a nawet świata. Walory lecznicze źródeł znane są na tych terenach od wieków. Ludzie nauczyli się żyć w symbiozie z przyrodą traktując bogactwa klimatu z szacunkiem i troską. Uzdrowiska dolnośląskie stanowią centra turystyczne i kulturalne. Ich oferta zaspokoi nawet najbardziej wymagających gości – od koncertów chopinowskich w Dusznikach po nartostrady i ścianki alpinistyczne dla żądnych mocnych wrażeń.

Świeradów Zdrój noclegi – centrum turystyczne Gór Izerskich – położone jest na krańcu Sudetów Zachodnich, w dolinie rzeki Kwisy. Integralną częścią miasta jest Czerniawa Zdrój – uzdrowisko dziecięce. Wody i powietrze w Świeradowie przesycone są radonem – gazem podnoszącym skuteczność kuracji. Mikroklimat Świeradowa Zdrój kształtują też olejki eteryczne lasów iglastych, wspomagające całoroczną klimatoterapię.

Rys historyczny noclegi w Karpaczu
Już w XVIII w. miejscowe wody uznano za lecznicze. Okres XIX i XX w. to systematyczny rozwój infrastruktury uzdrowiskowej, która w znacznej części zachowała się do dziś. Do atrakcji turystycznych Świeradowa Zdrój i okolic niewątpliwie należą ruiny średniowiecznego zamku Gryf z XII w. oraz ratusz barokowy z XVII w. To szczodrze obdarowane przez naturę, walorami krajobrazowymi i klimatycznymi, miasteczko ma do zaoferowania wiele atrakcji w ciągu całego roku. W lecie popularna jest turystyka piesza i rowerowa, w okresie zimowym zaś narciarstwo zjazdowe i biegowe.

Wydarzenia i atrakcje Karpacz noclegi
Na terenie miasta znajdują się dwa baseny kryte i jeden otwarty, korty tenisowe, boiska sportowe, stadion, dwie sale gimnastyczne, wypożyczalnie sprzętu sportowego oraz tereny do jazdy konnej. Wart odwiedzenia jest również, wybudowany w 1904 r. według najnowocześniejszych standardów światowych, Zakład Kuracji Borowinowej oraz Czarci Młyn, którego podstawowe wyposażenie jest oryginalne i pochodzi z okresu budowy. W pobliżu Świeradowa Zdrój znajduje się zamek Czocha (kręcono w nim film „Gdzie jest generał” i „Tajemnica twierdzy szyfrów” – „Twierdza Szyfrów” to tytuł książki B. Wołoszańskiego) oraz filmowe miasteczko Lubomierz z Muzeum Kargula i Pawlaka. Baza noclegowa oferuje miejsca dla 3500 osób chcących odwiedzić Świeradów Zdrój – miasto nazywane perłą uzdrowisk dolnośląskich. noclegi Karpacz

Zaszufladkowano do kategorii Noclegi